piątek, 1 stycznia 2010

Nowy Rok

Paręnaście minut po północy; wszelkie plany, postanowienia, zmiany czas wprowadzić w życie.
Kolejny rozdział zostaje otwarty.
Trzeba się zmieniać na lepsze moi drodzy, na lepsze.
Uwierzyć w siebie, w swoje talenty i atuty.




Koniec przynudzania.

Święta - bywały lepsze w ciągu trzynastu lat mego życia, na tej bardzo dziwnej planecie.
Sylwester - nudny, okropny i w ogóle.
Chciałam fajerwerki; a na nowym 'gniazdku' cienko, lipnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu